Macierzyństwo po polsku

Macierzyństwo w Polsce, choć nie bije na alarm jak na przykład we Francji czy Austrii, to jednak zaczyna niepokoić. Kobiety w Polsce decydują się rodzic pierwsze dziecko późno, dużo później, niż jeszcze dziesięć czy piętnaście lat temu. Przyczyn akurat w naszym kraju należy postukiwać w kilku aspektach, po pierwsze kobiety coraz więcej zarabiają, pracują na kierowniczych stanowiskach, dla nich funkcja matki siedzącej w domu z dziećmi jest nie do przyjęcia na stałe.

Model tan zaczerpnęliśmy z Zachodu, od kobiet sukcesu, które ledwo kilka dni po urodzeniu dziecka, wracają do pracy. Polkom też nie spieszy się, by zrezygnować z dobrze płatnej pracy. Dlaczego zrezygnować? Bo niby polskie prawo gwarantuje im zatrudnienie po urodzeniu dziecka, to jednak znanych jest mnóstwo przypadków, kiedy mają z tego tytułu kłopoty. Nikomu chyba nie chcą swa ciążą zrobić na złość, a tak to czasem jest odbierane.

Po drugie wiele kobiet najzwyczajniej nie stać na utrzymanie dziecka, nie chcą się na nie decydować, gdy mają niepewna sytuację materialna.

Po trzecie natomiast to państwo i ogólne podejście do ciężarnych, strach przed porodem i zmiana w życiu. Narzucona społeczna rola na kobietę, niektóre z nich przytłacza i czuja pewną presję. W szpitalach jest czasami strasznie, podejście, opieka, stosunek do kobiet, które nie chcą czuć się jakby ktoś robił im łaskę.

Dzieci rodzą się w coraz późniejszym wieku, jeśli już rodzą, to głównie bardzo młode, około dwudziestoletnie dziewczyny albo już takie, które osiągnęły sukces zawodowy. W rezultacie mamy coraz mniej dzieci, a państwo nic z tym nie robi, bo problemu nie widzi, kobiety rządzących rodzą w renomowanych szpitalach, a wszystkie pozostałe mają kłopot.

Słyną afera z rodzeniem dzieci w Niemczech pokazuje, że czasem chodzi o odrobinę szacunku i ludzkości, której wielu jeszcze brakuje. Szkoda, bo cierpi całe społeczeństwo, emerytur już nie ma dla 30 – latków, bo nie ma kto na nie pracować, trzeba koniecznie zmienić ten stan, bo dobrze w Polsce w tym temacie nie jest.

  ?>